Tak więc wrzucam kolejną myśl – mnie się wydaje, że prorok starożytny był opozycyjnym politykiem o lewicowych poglądach (socjalistą). Dzisiaj to politycy chcą być prorokami, z marnym skutkiem.
Tolkien napisał, „Gdyby więcej z nas ceniło bardziej jedzenie, uśmiech i pieśń niż ciułanie złota, świat byłby weselszy”. Życie jest pięknym darem. Biadolenie i marudzenie po prostu nie ma sensu.